Zauważyłeś, że Twój pies ma zaparcia? W głowie od razu zapala się lampka czy coś zjadł na spacerze? A może karma mu nie służy? A może to ta nowa kość? To bardzo dobrze, że analizujesz, ponieważ czujny opiekun to skarb. Ale prawda jest taka, że przyczyna zaparć u psa bardzo często leży gdzie indziej. I bywa zaskakująco prozaiczna. Co więcej, zimą problem ten pojawia się zdecydowanie częściej. I nie bez powodu.

 

Zaparcia u psa – czym właściwie są i kiedy powinny niepokoić?

 

U zdrowego psa normą jest oddawanie co najmniej jednego stolca dziennie. Wiele psów wypróżnia się 2, a nawet 3 razy dziennie i również jest to całkowicie prawidłowe. Niepokojąca sytuacja zaczyna się wtedy, gdy pies robi kupę rzadziej niż zwykle dla siebie, a wypróżnianiu towarzyszy wysiłek, ból lub wyraźny dyskomfort. Zaparcia u psa to więc nie tylko brak kupy, ale przede wszystkim problem z oddaniem stolca. Czasem kał się pojawia, ale jest bardzo twardy, suchy, zbity lub oddawany w małych ilościach.

 

Objawy zaparć u psa – na co zwrócić uwagę?

 

Objawy zaparć u psa bywają subtelne i łatwo je przeoczyć, szczególnie na początku. Najczęściej opiekun zauważa, że pies długo się kręci w trakcie spaceru, wielokrotnie przyjmuje pozycję do wypróżnienia, ale bez efektu albo z bardzo marnym rezultatem.

 

Do typowych objawów zaparć u psa należą:

  •  silne parcie i napinanie podczas próby oddania kału,
  •  bardzo twarde, suche i grudkowate stolce,
  •  popiskiwanie, przerywanie próby wypróżnienia,
  •  długie stanie w miejscu bez efektu,
  •  niechęć do spacerów lub szybki powrót do domu,
  •  wzdęcia, pobolewanie brzucha, obniżony apetyt.

 

U niektórych psów pojawia się też apatia, rozdrażnienie lub unikanie dotyku w okolicy brzucha i zadu. To ważny sygnał, że zaparcia przestały być tylko drobnym problemem, a zaczynają realnie wpływać na komfort życia psa.

 

Zima a zaparcia u psa

 

W okresie zimowym więcej psów zmaga się z problemami z zaparciami. Dlaczego? Ponieważ zimą nakłada się kilka czynników, które działają na jelita jak hamulec ręczny.

 

Po pierwsze psy zimą piją zdecydowanie za mało wody. Chłodniejsze powietrze sprawia, że rzadziej odczuwają pragnienie, a miska często stoi nietknięta godzinami. A bez odpowiedniej ilości płynów kał staje się suchy i twardy, czyli dokładnie taki, który trudno wydalić.

 

Po drugie gryzaki, gryzaki i jeszcze raz gryzaki. Zimą częściej wynagradzamy psy czymś do żucia. Długie wieczory, mniej aktywności, więcej czasu w domu. Niestety nadmiar gryzaków potrafi dosłownie zatkać jelita.

 

Po trzecie mniej ruchu. Krótsze spacery, brak biegania, więcej snu na kanapie. Jelita, tak jak mięśnie, potrzebują ruchu. Gdy go brakuje, perystaltyka zwalnia, a treść pokarmowa zalega. I voila. Mamy gotowy przepis na zaparcia.

 

Nawodnienie a zaparcia u psa

 

Bez odpowiedniej ilości płynów jelita psa po prostu nie są w stanie pracować prawidłowo. Woda odpowiada za zmiękczenie mas kałowych i ich sprawne przesuwanie się w jelitach. Gdy pies pije za mało, kał staje się twardy i trudny do wydalenia. Problem ten szczególnie dotyczy psów karmionych suchą karmą oraz psów zimą, gdy pragnienie jest słabiej odczuwalne. To właśnie dlatego zaparcia u psa bardzo często zaczynają się od przewlekłego, niezauważonego odwodnienia. W takich sytuacjach warto nie tylko pilnować miski z wodą, ale też aktywnie zachęcić psa do przyjmowania większej ilości płynów.

 

Karma to nie wszystko, chociaż często obrywa jako pierwsza

 

Naturalnie, skład karmy ma ogromne znaczenie. Zbyt mało włókna, źle dobrane źródła białka czy nadmiar wapnia mogą sprzyjać zaparciom. Ale bardzo często karma jest tylko kozłem ofiarnym, a prawdziwy problem leży w nawodnieniu i stylu życia psa. Warto pamiętać, że nawet najlepsza sucha karma bez odpowiedniej ilości wody może pogłębiać problem. Jelita nie działają w próżni, potrzebują wilgoci i ruchu.

Przy nawracających zaparciach bardzo pomocne bywa też czasowe wprowadzenie lekkostrawnych, wilgotnych posiłków. Mokre karmy, posiłki z dodatkiem warzyw czy delikatnie rozrzedzona karma mogą wyraźnie poprawić komfort wypróżniania. Wilgoć w diecie działa na jelita jak naturalny poślizg, ułatwiając przesuwanie treści pokarmowej.

 

Zaparcia u psa a stres, ból i choroby

 

Nie można też zapominać o mniej oczywistych przyczynach. Zaparcia mogą być objawem bólu (np. kręgosłupa lub bioder), problemów neurologicznych czy nawet przewlekłego stresu. Pies, który boi się wyjść na spacer, zmienił środowisko lub długo „trzyma”, bo coś mu nie pasuje, może zacząć unikać wypróżnień. A im dłużej trzyma, tym trudniej oddać kał.

 

W przypadku zaparć, które nawracają lub są elementem szerszych problemów trawiennych, warto rozważyć wsparcie jelit odpowiednio dobranym suplementem. Przy czym pamiętaj, że suplementy nie zastępują diagnostyki, ale mogą być realnym wsparciem przy przewlekłych lub nawracających zaparciach. U psów z twardym stolcem, spowolnioną perystaltyką i wrażliwym przewodem pokarmowym dobrze sprawdzają się preparaty o działaniu osłaniającym i regulującym pracę jelit, takie jak Renske Golddust Heat 5 – jelita, który wspiera naturalną pracę jelit i komfort wypróżniania bez gwałtownego działania. Coraz większą rolę odgrywa też mikrobiota, dlatego przy zaparciach warto sięgnąć po nowoczesne postbiotyki, np. DeliGuard, który pomaga odbudować równowagę jelit i często pośrednio wpływa także na lepsze nawodnienie organizmu. U psów z bardziej złożonymi problemami trawiennymi dobrym rozwiązaniem bywają również kompleksowe zestawy wspierające trawienie, takie jak PET FORM LABS, łączące wsparcie jelit, mikrobioty i procesów trawiennych.

 

Co możesz zrobić tu i teraz?

 

Jeśli Twój pies zmaga się z zaparciami, nie panikuj, ale też nie ignoruj problemu. Zacznij od podstaw:

  • zadbaj o nawodnienie – dodawaj wodę do karmy, podawaj mokre posiłki, zachęcaj do picia,
  • ogranicz gryzaki, szczególnie te bardzo twarde i podawane codziennie,
  • zwiększ ruch – nawet zimą warto postawić na dłuższy, spokojny spacer zamiast kilku krótkich „szybkich siku”.

Jeśli problem wraca lub utrzymuje się kilka dni, konsultacja z weterynarzem jest konieczna. Zaparcia to sygnał, że organizm psa próbuje coś powiedzieć i warto go wysłuchać.

 

Czego nie robić przy zaparciach u psa

 

Przy zaparciach u psa łatwo wpaść w pułapkę szybkich rozwiązać, które w rzeczywistości mogą zaszkodzić bardziej niż pomóc. Dobra intencja to jedno, ale jelita psa są wyjątkowo wrażliwe i nie wszystko, co działa u ludzi, jest bezpieczne dla zwierząt.

- Nie podawaj psu ludzkich leków przeczyszczających. Preparaty z apteki dla ludzi, lewatywy czy tabletki za zaparcia mogą doprowadzić do odwodnienia, zaburzeń elektrolitowych i podrażnienia jelit.

- Nie zwiększaj gwałtownie ilości błonnika. Nagłe dosypywanie dużych ilości otrębów, babki płesznik czy warzyw może nasilić wzdęcia i ból, zamiast pomóc. Jelita potrzebują czasu na adaptację.

- Nie ignoruj problemu przez kilka dni. Nie zmuszaj psa do długiego parcia. Jeśli pies wielokrotnie próbuje się wypróżnić bez skutku, przerywa i wraca, to znak, że potrzebuje pomocy.

- Nie odkładaj wizyty u specjalisty, jeśli zaparcia nawracają. Powtarzające się zaparcia mogą być objawem bólu lub chorób.

 

FAQ – najczęściej zadawane pytania o zaparcia u psa

 

Jak długo pies może nie robić kupy?

U większości zdrowych psów normą jest wypróżnianie się raz-dwa razy dziennie. Jeśli pies nie robi kupy dłużej niż 2 dni, wyraźnie się męczy albo kał jest bardzo twardy i suchy, mówimy już o zaparciach i warto działać.

 

Czy zaparcia u psa są groźne?

Same w sobie rzadko są stanem zagrażającym życiu, ale nieleczone mogą prowadzić do poważnych problemów, takich jak bolesne stany jelit, a nawet niedrożności. Zaparcia to zawsze sygnał, że coś w organizmie psa nie działa tak, jak powinno.

 

Czy zaparcia u psa mogą być spowodowane karmą?

Tak, ale nie zawsze. Zbyt sucha dieta, nadmiar wapnia, mało włókna czy źle dobrana karma mogą sprzyjać zaparciom. Bardzo często jednak problemem nie jest sama karma, tylko za mała ilość wody, szczególnie przy karmieniu suchą karmą.

 

Czy gryzaki mogą powodować zaparcia?

Tak. Nadmiar twardych gryzaków, kości czy suszonych skór to jedna z przyczyn zaparć. Trawią się wolniej i zagęszczają treść jelit, co utrudnia wypróżnianie. Dlatego należy je stosować z umiarem.

 

Dlaczego zimą pies częściej ma zaparcia?

Zimą psy piją mniej wody, jedzą więcej gryzaków, ruszają się zdecydowanie mniej. To połączenie niemal idealne do spowolnienia pracy jelit. Dlatego zimą warto szczególnie pilnować nawodnienia i ruchu.

 

Czy brak ruchu może powodować zaparcia u psa?

Tak. Ruch stymuluje pracę jelit. Krótkie spacery „na siku” i dużo leżenia w domu mogą sprawić, że perystaltyka jelit zwalnia, a kał zaczyna zalegać.

 

Czy stres może wywołać zaparcia u psa?

Może. Zmiana otoczenia, nowa sytuacja, lęk przed wyjściem na spacer czy niechęć do konkretnego miejsca mogą powodować, że pies wstrzymuje wypróżnianie. Im dłużej trzyma, tym trudniej później oddać kał.

 

Kiedy z zaparciami u psa trzeba iść do weterynarza?

Jeśli zaparcia trwają dłużej niż 2-3 dni, pies wyraźnie cierpi, jest apatyczny, wymiotuje, traci apetyt lub problem regularnie wraca – nie zwlekaj z konsultacją u weterynarza. Zaparcia mogą być objawem bólu, chorób jelit lub problemów neurologicznych.

 

Czy starsze psy częściej mają zaparcia?

Tak. U psów starszych zaparcia często wiążą się z mniejszą aktywnością, bólem stawów, chorobami kręgosłupa lub ogólnym spowolnieniem metabolizmu. W ich przypadku szczególnie ważna jest szybka reakcja.

 

W większości przypadków zaparcia u psa da się rozwiązać szybko i skutecznie, jeśli trafi się w prawdziwą przyczynę. A ta bardzo często nie ma nic wspólnego z „czymś znalezionym na spacerze”, tylko z codziennymi, pozornie niewinnymi nawykami. Jeśli Twój pies ma zaparcia, to sygnał, że warto przyjrzeć się jego potrzebom trochę uważniej, ponieważ jelita bardzo często pierwsze pokazują, że coś w codziennym funkcjonowaniu przestaje grać.


O Autorce: 
Izabela Misiak - Trenerka psów i edukatorka, certyfikowana ratowniczka zwierząt. Specjalizuje się w budowaniu bezpiecznych, świadomych relacji między ludźmi a psami. Prowadzi zajęcia z nose worku, szkolenia z pierwszej pomocy przedweterynaryjnej, profilaktyki pogryzień oraz tworzy autorskie materiały edukacyjne. Prywatnie opiekunka 10-letniej labradorki zmagającej się z wieloma problemami zdrowotnymi, w tym z licznymi alergiami pokarmowymi i środowiskowymi